Od jakiegoś czasu szukałam idealnego planera/kalendarza na 2017 rok. Pierwszy raz kalendarza zaczęłam używać siedem lat temu, gdy zaczynałam liceum, od tamtej pory się z nim nie rozstaję. Testowałam przeróżne kalendarze – książkowe, na spirali z Empiku, kalendarz Beaty Pawlikowskiej, kalendarze z podziałem dziennym, tygodniowym, większe, mniejsze… Obecnie oferta kalendarzy i planerów w Internecie jest bardzo szeroka i każdy może znaleźć coś dla siebie. Ja rozważałam zakup Happy Plannera, ale nie do końca byłam na niego zdecydowana i cieszę się, że w rezultacie tak długo się wahałam, bo przypadkiem znalazłam Lady Planer od Martyny Godlewskiej, który jest idealny!

lady_planer

Planer

Mój obecny kalendarz nie wygląda zbyt specjalnie (jest to zwykły książkowy kalendarz z Makro kupiony w promocyjnej cenie 5 zł), brakowało w nim uporządkowania, rozkładu całego miesiąca, miejsca na plan dnia, zadania, notatki. Niby to nie jest nic bardzo ważnego, ale dla osoby, która lubi planować i chce być dobrze zorganizowana takie kwestie mają duże znaczenie. Głównym problemem w znalezieniu idealnego planera był dla mnie koszt (w niektórych przypadkach dość wysoki) oraz w niektórych brak funkcjonalności. Przede wszystkim zależało mi na sporym miejscu do notowania oraz na tym, aby był to kalendarz na cały rok. Chciałam też planera używać już od tego roku – października czy chociażby listopada, a nie od stycznia. Gdy znalazłam Lady Planer czym prędzej napisałam wiadomość z pytaniem, czy jest możliwość wydrukowania planera od października. I udało się! Lady Planer to spersonalizowany kalendarz, który tworzony jest według Waszych preferencji.

Planer

Przychodzi pięknie zapakowany. Bardzo lubię, gdy zakupione przeze mnie produkty przychodzą w pięknych opakowaniach – dla niektórych nie ma to znaczenia, ale przyjemnie jest patrzeć, że osoba, która wykonywała dany produkt zadbała również o ładny pakunek, zdecydowanie wpływa to na wizerunek firmy i zachęca do ponownych zakupów. Do planera dołączony jest list, długopis, a także karteczki, które pomagają w planowaniu.

Planer

Chciałam też połączyć planer osobisty z firmowym, ponieważ te dwie kwestie się u mnie przenikają i kłopotliwe jest użytkowanie dwóch kalendarzy (tak do tej pory robiłam). Firmowy kalendarz sprawdzał się nieźle (taki sam jak ten osobisty), jednak i tak to w osobistym lądowały zapiski, co danego dnia mam do zrobienia w pracy, a w firmowym informacje o fakturach, terminach, deadlinach, rozpoczęciach projektu, czyli ogólne informacje. Teraz chcę to połączyć w całość i Lady Planer mi to umożliwia. Chciałabym mieć wszystko w jednym miejscu – podczas wyjazdów niepotrzebnie zabieram dwa kalendarze ze sobą, co jest dość uciążliwe. Poza tym, kiedy urodzi się nasz maluch to dojdzie mi kolejna rzecz do notowania – kiedy jadł, kiedy był przewijany, kiedy miał drzemkę, etc., więc już myślę jak to rozwiązać. Nie będę tych informacji umieszczała w Lady Planerze, a raczej w osobnym zeszycie/małym kalendarzu, żeby ktoś, kto będzie się nim zajmował podczas mojej nieobecności widział plan dnia malucha. Wierzę, że taka rutyna i skrupulatne zapisywanie dnia malca pomoże nam później ze stałymi posiłkami, odpieluchowaniem, regularnymi porami spania, etc.

Planer

Planer jest świetnie wykonany. Okładkę możecie zaprojektować sami, ja zdecydowałam się na dość prosty wzór – mój ulubiony miętowy kolor oraz motywujący cytat. Okładka jest twarda (można wybrać miękką), mile zaskoczył mnie papier, z jakiego zostały wykonane kartki planera – dość grube (częściej piszę piórem, używam kolorowych długopisów i zakreślaczy), nic nie przebija na drugą stronę, przyjemnie się po nich pisze.  Planer ma naprawdę dużo miejsca na notatki:

  • strona z miesięcznym rozkładem każdego miesiąca
  • cele na dany miesiąc
  • miesięczna check-lista
  • pusta strona na notatki (ja wykorzystuję ją na zapiski firmowe)
  • cele na dany tydzień
  • dzień miesiąca na jednej stronie, a w nim miejsca na: zadania, notatnik oraz mój plan dnia
  • na samym końcu kalendarza wkład ze stronami: lista zakupów długoterminowych (przydatna, jeżeli planujecie np. remonty lub jakieś większe wydatki w ciągu roku), lista zakupów krótkoterminowych, filmy do obejrzenia (super sprawa, chociaż teraz jak myślę to będę tutaj zapisywała seriale), książki do przeczytania (jak dla mola książkowego jedna kartka to za mało na książki do przeczytania, jednak miejsce się nie zmarnuje, bo na pewno coś tutaj naskrobię o książkach :) ),  marzenia do zrealizowania, miejsca do odwiedzenia, roczny kalendarzyk menstruacyjny (tak naprawdę jest bardzo przydatny)

Planer

Planer

 

Kalendarz jest dość gruby i w początkowych dniach użytkowania wydaje się być sztywny i oporny podczas przewracania kartek, jednak minęło już kilka dni odkąd go mam i powoli się wyrabia :) Jeżeli szukacie fajnego planera z dużą ilością miejsca na notatki, który pomoże Wam się zorganizować to serdecznie polecam Lady Planer :) Zakupić możecie go na stronie Martynagodlewska.com

PS. Wpis nie jest sponsorowany. Lady Planer został zakupiony przeze mnie. Koszt planera wynosi 115 zł + 10 zł koszt przesyłki. Planer w ciągu kilku dni był u mnie.

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

Powrót!

Media in Motion Katarzyna Nowak

Informacyjnie!

  • Cudowny planer! Bardzo mi się podoba :3

    Ja jestem z tych, co najważniejsze informacje zapisuję sobie w telefonie, ale zapewne w przyszłości, gdy nazbiera się więcej obowiązków, coś podobnego mi się przyda 😀

    • Katarzyna Nowak

      Podziwiam za zapisywanie wiadomości w telefonie, bo ja czasami coś zapisuję w notatkach, a potem i tak do tego telefonu nie zerkam 😀

  • Wspaniale wygląda. 125 zł? to jednak nie jest mały koszt. Musimy to poważnie przemyśleć :)

    • Katarzyna Nowak

      Fakt, cena jest dość wysoka (jak większości tych wszystkich planerów i kalendarzy), ale nie żałuję wydanych pieniędzy, choć można pomyśleć, że zwariowałam kupując tak drogi planer 😀 Ale trzeba wspierać polskie marki! :)

  • Czyli cena podobna do Happy Plannera :) Mi Happy Planner bardzo odpowiadał, ale tym razem wybrałabym jednak mniejszy format i pewnie tak zrobię. Jeszcze popatrzę na ten proponowany przez Ciebie. Tylko jest ciut droższy…

    • Chociaż cofam – droższy jedynie od najtańszego Happy Plannera 😉

      • Katarzyna Nowak

        W Happy Planerze nie do końca odpowiadał mi rozkład stron i zbyt kolorowa zawartość, wolę jednak stonowane wnętrze (czyli czerń i biel), bo używam dużo zakreślaczy i długopisów :) Możesz sprawdzić jeszcze balancy.me – http://balancy.me/produkt/balancy-calendar/#tab-description nie wiem, czy znasz Anię, ale wczoraj ruszyła ze sklepem, może ten kalendarz Ci bardziej będzie pasował :)

        • Wiesz, już coraz bardziej przekonuję się do… Lady Planera! :) Kusi to spersonalizowanie :)

          • Katarzyna Nowak

            To super, kusi, kusi! :) Jak się zdecydujesz to daj znać, jestem ciekawa, czy go wybrałaś :)

          • Dam znać :)

  • Roberta Raj

    Swietny, kusi

  • Kasia Roszczenko

    Ja mam HP dzienny i powiem szczerze, że jednak jest dla mnie za duży w związku z czym bardzo rzadko go używałam, przez co tak naprawdę niewiele w nich zapisków. Teraz znalazłam tygodniowy kalendarz na Allegro i mam nadzieję, że spełni moje oczekiwania. Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej o Lady Planerze, bo sporo w nim ciekawych rozwiazań, których brakuje mi w nowym kalendarzu. To nic, w razie czego stronę sobie zapisuję, będzie jak znalazł na 2018 rok 😉

    • Katarzyna Nowak

      Oj, to szkoda, że się zmarnował :( Happy Planner odrzucał mnie bogatym i kolorowym środkiem, na dłuższą metę może to przeszkadzać. Trzymam kciuki, żeby spełnił Twoje oczekiwania! Właśnie o Lady Planerze mało w Internecie, ja trafiłam na niego dosłownie przez przypadek.
      Polecałam też poniżej Luce kalendarz Ani http://balancy.me/produkt/balancy-calendar/#tab-description może on spełni Twoje oczekiwania? :)

      • Kasia Roszczenko

        Widziałam kalendarz Ani, również bardzo ciekawy. Jednak odczekam rok skoro mam już terminarz na 2017 rok 😀

  • Beti G.

    Śliczny wybrałaś kolor, ja niestety nie mam nawyku prowadzenia planerów, wszystko zapisuję na kalendarzu. Kupiłabym przyjaciółce na urodziny, ale chyba jest za późno, zostało 3 dni. Może za rok?:)

    • Lady Planer

      Jeśli w Warszawie to może być za 3 dni 😉 Pozdrawiamy!

  • Ula Szapiel

    Piękny kolor! :) To ten miętowy z gotowych okładek do wyboru? Bo wygląda trochę inaczej :)

    • Katarzyna Nowak

      Tak, to ten, światło i obiektyw troszkę go rozjaśniły :)

  • Bardzo mi się podoba, a za taki kolor dałabym się pokroić :) Jednak jest coś, co mnie powstrzymuje – cena. Nie dojrzałam do tego, by wydać ponad 100 zł na planer, jednak przypuszczam, że gdybym musiała coś solidnie planować, pewnie bym się skusiła. Zawsze lepiej zapisywać ważne rzeczy w czymś ładnym zamiast na byle-karteczkach :)

    • Katarzyna Nowak

      Mięta to mój ulubiony kolor ostatnio 😀
      Cena też mnie powstrzymywała, z resztą dlatego tak długo zwlekałam z kupnem nowego planera, bo wszystkie, które mi się podobały kosztowały powyżej 100 zł. Z zakupem wstrzymywałam się dwa miesiące, stwierdziłam więc, że jeśli po takim czasie nadal o nim myślę to trzeba go kupić i nie żałuję. Cieszę się, że wsparłam polską produkcję i ja sama mogę swobodnie korzystać w końcu z jednego planera zarówno do pracy jak i życia prywatnego, bardzo mi to ułatwia codzienne planowanie :)

      • Podoba mi się to, że można go indywidualnie dopasować i rzeczywiście na tle innych jest … tani 😛 No i w sumie bedzie służył cały rok… Ej, bo w końcu mnie przekonasz :)

        • Katarzyna Nowak

          Haha 😀 Zrób sobie prezent na święta w grudniu 😀 Ale tak serio to polecam, jeśli rzeczywiście będziesz go codziennie używać i lubisz planować, i masz sporo na głowie to będzie, jak znalazł :)

  • Jedno wielkie WOW. Uwielbiam wszelkie planery, kalendarze i notatniki, ułatwiają życie.

    • Katarzyna Nowak

      Ja też! :)

  • Jest! Mam swój Lady Planer i…jestem zachwycona! :) Dziękuję za inspirację, choć przyznam, byłam sceptyczna 😉

    • Katarzyna Nowak

      Super! Bardzo się cieszę, miłego użytkowania! :)
      Znalazłam tez przecudowne notesy, czuję, że wkrótce o jednym z nich napiszę i może też Cię skusze, jeśli lubisz takie ładne, papiernicze rzeczy :)