Cześć! Dzisiaj jak sam tytuł wskazuje – sesja narzeczeńska – przedstawię Wam zdjęcia, które miałam okazję zrobić w piękne, upalne, sobotnie popołudnie. Dziś początek jesieni, dlatego z nostalgią wracam do tych ciepłych dni, które już nie wrócą przez kilka miesięcy :) Sesja narzeczeńska Eweliny i Mateusza odbyła się w mojej rodzinnej miejscowości, nieopodal Krakowa oraz w lesie w wiosce obok. Nie da się ukryć, że krajobrazy, które mnie otaczają i pojawiły się na zdjęciach są malownicze. Sesja narzeczeńska jest jedną z moich ulubionych sesji plenerowych – lubię fotografować w terenie, nie lubię sztywnych ram, jakie narzuca studio fotograficzne, dlatego bardzo chętnie proponuję swoim klientom właśnie plener.

Wybrałam kilka zdjęć, które chciałabym Wam zaprezentować, zapraszam do oglądania :)

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

sesja narzeczeńska

Jestem ciekawa, czy Wy planujecie, a może już jesteście po sesji narzeczeńskiej? Myślicie, że taka sesja to niepotrzebny trend, czy wręcz przeciwnie – piękna pamiątka na całe życie? Ja należę zdecydowanie do tej drugiej grupy osób; wiecie, że uwielbiam zdjęcia, lubię od czasu do czasu zasiadać przed ekranem lub albumami (zazwyczaj w towarzystwie rodziny) i oglądać minione chwile. Sama będąc półtora roku po ślubie żałuję, że nie zdecydowaliśmy się na sesję narzeczeńską, w gorączce przedślubnej nawet o tym nie pomyślałam :)

WPISY, KTÓRE MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

W obiektywie wspomnień | 25 – Kornati

W obiektywie wspomnień | 30 – Fotorelacja Kreta cz. 2

W obiektywie wspomnień | 24 – Family Park i Gabryś

  • WOW! Niektóre ujęcia są naprawdę klimatyczne. Ostatnio sentymentalne się zrobiłyśmy i zdjęć z sesji narzeczeńskiej nie oglądamy, bo jej nie mamy, ale z biwaków z dzieciakami już tak :) Wspaniała pamiątka na lata.

  • Podobają mi się Twoje zdjęcia :)
    Sama nie zdecydowałam się na sesję narzeczeńską, choć wiem, że wiele par teraz tak robi. U nas to raczej kwestia charakteru, nawet sesja ślubna była dla nas wyzwaniem 😉