Select Page

Dlaczego mnie nie było – garść informacji

Dlaczego mnie nie było – garść informacji

Kochani,

dziwnie jest tutaj wrócić po prawie dwóch miesiącach niepisania… Regularne posty przestałam tworzyć już dawno, co chwilę postanawiałam, że wrócę, że będę regularna, jednak życie stawiało mnie w takich sytuacjach, że blog schodził na sam dół hierarchii obowiązków. Chcę jednak powrócić do regularnych wpisów. Pomysł rzucenia bloga pojawia się w mojej głowie często (zbyt często), jednak coś mi nie pozwala z blogowania zrezygnować. Nie chcę się zmuszać do niczego, tym bardziej, że czas z każdym dniem coraz bardziej mi się kurczy. Mam jednak nadzieję, że dwa-trzy posty tygodniowo będzie mi się udawało wstawiać :)

Pewnie niektórzy z Was zastanawiają się, co takiego się działo, że znów zniknęłam. Wcześniej rozpoczęcie własnej działalności, kłopoty ze zdrowiem, leczenie się, wędrówki po lekarzach, a teraz? Teraz z wielką radością mogę Wam ogłosić, że spodziewamy się z Karolem upragnionego dziecka<3 Nasz chłopczyk będzie z nami już w tym roku – w grudniu, za kilka dni rozpoczynamy szósty miesiąc!

IMG_3677

Ciąża nie była dla nas oczywista, staraliśmy się o dziecko i bardzo go chcieliśmy, jednak mimo to wieść o ciąży bardzo, bardzo zaskoczyła (nadal nie wierzę, że się udało). Lekarze mówili mi, że to zajmie sporo czasu, że trzeba się nastawić i przygotować na kilka prób, że nie pójdzie tak łatwo, bo przecież doskwiera mi Hashimoto (a to samo w sobie utrudnia funkcjonowanie organizmu – brak regularnych miesiączek, problemy z zajściem w ciąże, możliwość poronienia etc.).

Poszło szybciej, niż się wszyscy spodziewaliśmy, dlatego ciąża zaskoczyła nas w dość późnej jej fazie (osoby chorujące na Hahsimoto równocześnie mające za sobą ciążę wiedzą, że początkowe objawy są identyczne, jak przy bardzo wysokim TSH). Po radości przyszedł ciężki czas i życie wystawiło nas na próbę. To bardzo długa historia. Wiele przeszliśmy, jednak dziś mogę powiedzieć, że wszystko jest w porządku. Dzidziuś rośnie, a ja czuję się wyśmienicie (i oby tak zostało!) :) O ciąży dowiedzieliśmy się w rocznicę naszego ślubu :) Nasza radość i wzruszenie było ogromne.

IMG_2662

Kolejna kwestia to moja firma, która mnie absorbuje i wręcz kocham to, co robię. Cieszę się na każdy nowy projekt, nowy mail, nowe wyzwanie, nowych ludzi. Czasami bywa ciężko, bo brakuje czasu, a niektóre dni wyglądają tak, że od 8 rano do północy siedzę przy komputerze z drobnymi przerwami, jednak nie narzekam. Cieszę się tym! :) Chcę troszkę tej mojej pracy przenieść tutaj i sprawić, żeby Świat Kasiencjusza stał się odrobinę blogiem firmowym.

Chciałabym Wam pokazywać moje realizacje, projekty, przedstawiać fajne blogi, ciekawych ludzi, moje zdjęcia (jakbyście jeszcze nie mieli ich dość… ;). Przebudowałam menu, dodałam zakładkę związaną z moją pracą, dodatkowo będzie się tutaj pojawiała także tematyka dziecięca, bo to w głównej mierze będzie zajmowało teraz większość mojego czasu. Już jutro zapraszam na „Tydzień ze mną” :)

Wróciliśmy niedawno z dwutygodniowego urlopu, więc będziecie mieli o czym czytać i co oglądać :) Obecnie szykujemy także wyprawkę, już najwyższa pora, aby wszystko gromadzić, urządzać pokoik, etc. Łącząc ciążę, dziecko, firmę, życie codzienne… nie będzie łatwo, ale wierzę, że z dobrą organizacją i pomocą bliskich, mamy, taty, siostry i Karola dam radę. Możecie domyślać się, że czasu zostaje mi niewiele, jednak mimo to chcę wrócić do blogowania i będę się w tym postanowieniu trzymać.  Mam nadzieję, że nowy wygląd bloga Wam się podoba, jeszcze kilka rzeczy mam do poprawki, ale efekt końcowy bardzo mi się podoba :)

Koniecznie dajcie mi znać, co tam u Was słychać; tak dawno Was o to nie pytałam! I przede wszystkim – jakie tematy by Was interesowały, o czym chcielibyście przeczytać na blogu?

 

Autorka

Katarzyna Nowak

Mama, żona, freelancerka, fotograf, grafik, webmaster. Lubi planować. Wielbicielka książek. Na swoich zdjęciach łapie ulotne chwile. Kocha to, co robi i zawsze dąży do spełnienia marzeń.

  • Moja droga, ależ mnie zaskoczył Twój powrót! Tak nagle, nieoczekiwanie… MEGA się cieszę 😀
    To Twój blog, Twoje miejsce w sieci, i to właśnie dzięki niemu możesz rozmawiać z Nami – a my z Tobą, co tym bardziej cieszy 😀
    Do tego wszystkiego… wyobraź sobie, że Twój mały książę w przyszłości może będzie to wszystko czytał – świetna forma poznania swoich rodziców (mamy) z zupełnie innej strony 😀 Wg mnie – mistrzostwo! 😀

    Będę jak zawsze czekała na każdy kolejny Twój post! Trzymam jak zawsze mocno za Ciebie kciuki! :*

    • Katarzyna Nowak

      <3 Dziękuję :*

  • Gratuluję! :)) Widziałam na fb zdjęcia i tak nieśmiało czekałam, kiedy pochwalisz się swoim szczęściem na blogu. Bardzo to budujące, że pomimo przeciwności i spodziewanych problemów, powitacie na świecie kolejnego członka rodziny :) Muszę też dodać, że ciąża Ci służy, pięknie wyglądasz :)

    • Katarzyna Nowak

      Dziękujemy :) Czuję się lepiej, niż przed ciążą, ciąża uleczyła moją szalejącą tarczycę, już zapominam jak to jest cierpieć z powodu bólu głowy czy czuć się kompletnie bez sił kilka dni z rzędu… :)

      • I mam nadzieję, że dobre samopoczucie się utrzyma :))

  • Gratuluję i życzę szczęśliwego rozwiązania. Wyglądasz przepięknie!!

    • Katarzyna Nowak

      Dziękuję :)

  • Cieszę się, że jest tak pozytywnie!
    Gratuluję z całego serca, trzymam kciuki za brak problemów i cudną przyszłość.
    A poza tym – ciąża ogromnie Ci służy. Widziałam zdjęcia na fb. Kwitniesz. :)

    • Katarzyna Nowak

      Dziękuję :))

  • Wspaniała wiadomość. Szczęśliwego rozwiązania!

    • Katarzyna Nowak

      Dziękuję:)

  • Gratuluję z całego serca. Wspaniale!

    • Katarzyna Nowak

      Dziękuję bardzo :)

  • Meme

    Ależ się cieszę! Przyznam szczerze, że po cichu liczyłam, że taki był powód twojej nieobecności, kiedy tak nagle zniknęłaś z bloga :) Gratuluję i trzymam kciuki za brak problemów i szczęśliwe rozwiązanie :)

    • Katarzyna Nowak

      Oj tak nagle zniknęłam na początku ze względu na firmę, bo o dzidziusiu dopiero wiemy od czerwca 😀 Dziękujemy :)

  • Cieszę się, że postanowiłaś wrócić do blogowania :) Obyś dalej czuła się tak wyśmienicie jak do tej pory :) Staraj się trochę oszczędzać i zbierać siły na czas po porodzie :) Grudniowe chłopaki są fajne 😀

    • Katarzyna Nowak

      Też się cieszę :) Wiesz czuję się o wiele lepiej, niż przed ciążą; nie sądziłam, że to prawda, co mi mówili niektórzy – że ciąża leczy tarczycę w jej trakcie, faktycznie tak jest. Nie cierpię na chroniczne bóle głowy, na brak sił i brak energii, muszę się przygotować na poporodowy szok do rzeczywistości hashimoto.
      Haha, to dobrze, oby tylko był zdrowy, reszta mnie nie interesuje 😀

      • Ja w sumie nie odczułam tej różnicy, choć sama leczę się na tarczycę :) W trakcie ciąży czułam się rewelacyjnie :) Nie tylko nie miałam problemu z ogarnianiem codziennych spraw, ale też niemal do końca ćwiczyłam i chodziłam na basen :) Dużo mi to dało w trakcie samego porodu i tuż po nim :)

        • Katarzyna Nowak

          Naprawdę? Po ciąży też czułaś się dobrze bez gwałtownego spadku tsh? Troszkę się tym zaczynam stresować, bo wiadomo, że jest ciężko, gdy tarczyca szwankuje, a chciałabym się cieszyć i zajmować maleństwem, a nie myśleć o swoich dolegliwościach, ale jak widać jest nadzieja, że będzie dobrze :)

          • Może po prostu wszystkie dolegliwości zrzuciłam na poporodowe zmęczenie :) Będzie dobrze, widok maluszka doda Ci sił :)

  • Pingback: Tydzień ze mną - Świat Kasiencjusza()

  • Paula K.

    Jak dobrze, że wróciłaś:)
    Pisz o tym, co dla Ciebie ważne, ja lubię wszystkie Twoje posty:)

    • Katarzyna Nowak

      Bardzo mi miło <3

  • Zmiany na blogu bardzo mi się podobają, zresztą jak mogłoby być inaczej? Masz wyczucie :)
    A sama wyglądasz kwitnąco i pięknie, jak mam z okładki. Mam nadzieję, że aż do rozwiązania wszystko będzie dobrze i czas ciąży potraktujesz jak najpiękniejszy na świecie.

    • Katarzyna Nowak

      Dziękuję bardzo :)) Odkąd wiemy, że wszystko jest w porządku to ciąża jest naprawdę magiczna :)

  • Beti G.

    Jak pięknie na blogu:) Cudna data na taką wiadomość:* U nas się okazało w Dzień Ojca, także też miło wyszło:) Na pewno sobie poradzicie, mam nadzieję, że i u nas ktoś jednak zgłosi się do pomocy, bo na razie cienko się zapowiada hehe

    • Katarzyna Nowak

      Na pewno się ktoś zgłosi! A jak nie to pakujcie się i zapraszam na moją wieś, będziemy sobie razem pomagać 😀

  • GRATULUJĘ Kochana!!!! :))))))

    • Katarzyna Nowak

      Dziękuję :))